niedziela, 20 października 2013

34. "Czuję, że czeka nas wojna."

                                                  ~~~~ Oczami Holly ~~~~

   Pieprzony Niall. Zdecydowałam się, żeby być z nim, a on w ostatniej chwili dzwoni i mówi, że się rozmyślił. Co za odpowiedzialność... jaka dojrzałość... Cóż, czego ja mogłam się po nim spodziewać? Już raz zerwał ze mną przez telefon. Chciałam dać mu szansę. Już zaczęłam planować przyszłość. Zaczęłam być szczęśliwa. Nienawidzę, gdy ktoś wystawia mnie do wiatru. Wątpię, żeby Niall miał powód dla którego odwołał spotkanie. Najgorsze jest to, że go kocham. Nie wiem co robić. Może powinnam wrócić do domu? Stęskniłam się za Irlandią.

- Pani Duncan? Może Pani wejść do przyjaciółki.
- Dziękuję. - Oznajmiłam, wchodząc do sali. Jade była nie przytomna. Jej twarz była blada jak ściana. Nastała cisza. Słyszałam tylko jak oddychamy. Bałam się cokolwiek powiedzieć. Przybliżyłam się do przyjaciółki. Usiadłam na krześle i złapałam jej lodowatą dłoń.
- Wiesz Jade, nic dziwnego, że kochałaś się w Niall'u. On jest nieziemski. Tylko szkoda, że zawsze mnie rani. Pamiętasz jak przyłapałaś nas na pocałunku? Wtedy jeszcze nie wiedziałaś, że chodzimy ze sobą, Potem rozmawiałyśmy o przyszłości... Mimo tego, że kochałaś w nim, mówiłaś, że ja i Niall jesteśmy dla siebie stworzeni. Zapytałam się wtedy, czy zostaniesz moim świadkiem,, jeśli Niall mi się oświadczy. Boże! Nie wierzę w to, że za niedługo odejdziesz. Nie zobaczysz mnie w sukni ślubnej, ani nie dowiesz się, że będę matką. - Nie wytrzymałam. Wszystkie emocje, które wtedy odczuwałam, wyrzuciłam z siebie w postaci łez. - Chciałabym, żebyś mi doradziła co mam zrobić ze swoim pieprzonym życiem. Mam wszystkiego dość. Chcę być szczęśliwa. Tak jak kilka lat temu. Kocham Cię, Jade. I zawsze będziesz moją najlepszą przyjaciółką. Przepraszam, że Cię tutaj zostawiam. Muszę stąd wyjechać. Niall mnie znowu odepchnął. Boże. Jade, ja go tak mocno kocham. Muszę odnaleźć sens swojego życia. Przez chwilę myślałam, że jest nim Niall, ale teraz...Wiem, że mnie słyszysz. Tak bardzo chciałabym wiedzieć, co o tym wszystkim sądzisz. Na pewno zastanawiałabyś się, czemu Niall wyjechał. To tak samo jak ja. Nie wiem, czemu on to zrobił. Jeszcze wczoraj rano powiedział, że zawsze będzie moim przyjacielem... z kim on do cholery rozmawiał? To jest niemożliwe, że zostawił mnie, wiedząc, że Ty... umrzesz. Przepraszam Cię, że zawracam Ci głowę moimi głupimi przemyśleniami. Muszę iść. Postanowiłam spotkać się z Harry'm. Pożegnać się. Jestem na niego zła, ale nie mogę wrócić do domu, nie żegnając się z nim. To chyba tyle, co chciałam Ci powiedzieć. Twoi rodzice czekają przed salą. Nie będę Wam przeszkadzać. Do zobaczenia wkrótce, Jade.


                                           ~~~~~ Oczami Harry'ego ~~~~~~

- Więc wracasz do domu... - Oznajmiłem, spoglądając na dziewczynę.
- Tak. Muszę trochę odpocząć. Poza tym stęskniłam się za mamą.
- Widziałaś się z Niall'em? - Zapytałem, chociaż doskonale znam odpowiedź. Jestem dobry w udawaniu. Ona niczego nie podejrzewa.
- Możesz przestać zadawać tyle pytań? To jest męczące.
- Wyluzuj. Chciałem dobrze. A mogę wiedzieć, czemu tak zareagowałaś, kiedy wspomniałem o Niall'u? - Tak, wiem. Nie powinienem mówić o nim. Co jeśli przez przypadek wspomnę o naszej rozmowie?
- Chciałam się z nim spotkać. Po prostu pogadać. Swoją drogą, może Ty wiesz, czemu i gdzie wyjechał? - Matko! Co ja mam jej odpowiedzieć? Mam nadzieję, że niczego nie podejrzewa. Niezła z niej kłamczucha. Chciała się z nim spotkać i TYLKO porozmawiać. Yhym... Holly nie umiesz kłamać skarbie. - Pomyślałem.
- Nie mam pojęcia. Nawet się z nim nie widziałem. To dziwne, że wyjechał. Wiesz co? Zadzwonię do niego. Zapytam się co się stało, ok?
- Na pewno nie odbierze. Próbowałam ze sto razy i nic. Odrzucał połączenie, albo wyłączał telefon.
- To może zadzwonić do chłopaków?
- Wątpię, żeby któryś z nich wiedział co jest powodem jego nagłego wyjazdu, ale próbuj. Idę zamówić kawę. Chcesz też?
- Nie, dziękuję. - Upewniłem się, że dziewczyna odeszła i wybrałem numer do Niall'a.

< rozmowa telefoniczna >

No dalej odbierz kretynie. - Pomyślałem, oczekując na usłyszenie głosu chłopaka.

- Słucham Cię Harry. - Odpowiedział obojętnie Niall.
- Stary gdzie jesteś?
- A co Cię to obchodzi? Na drugim końcu świata. Tak, jak chciałeś. Cieszysz się?
- A konkretnie to gdzie? No wiesz. Holly się wypytuje, czy coś wiem.
- Cholera. To już jest Twój problem. Możesz ją okłamywać, ale proszę Cię nie wciągaj w to mnie. Przez to co jej zrobiłem...
- Oh, daj spokój. Przejdzie jej. - Przerwałem chłopakowi. - Mam pytanie... jeśli Jade umrze to masz zamiar przyjechać na pogrzeb?
- Oczywiście, że tak! Czemu się pytasz? Coś się z nią stało?
- Nie. Na razie jest w szpitalu. Słuchaj Niall. - Zacząłem poważnym głosem. - Wiem, że Jade jest Twoją przyjaciółką i, że Twoja obecność na jej pogrzebie jest obowiązkowa, ale wracając do naszej umowy...
- Harry! Czy Ty siebie słyszysz? Sugerujesz, że mógłbym nie przyjechać na pogrzeb swojej przyjaciółki, bo zawarliśmy jakąś pieprzoną, idiotyczną umowę? Oszalałeś! Wiesz co? Myślę, że idealnie pasujesz do zmarłej Meredith. Ona też miała zabójcze pomysły. I wiesz co? Mam gdzieś tą całą naszą gównianą umowę. Holly już Cię nie kocha. Gdybym się zjawił na wczorajsze spotkanie, to na pewno bylibyśmy ze sobą.
- Haha. Nie unieważnisz tej umowy.
- Niby czemu, Harry? Myślisz, że się Ciebie boję? Śmieszny jesteś!
- No to w takim razie będę musiał Cię zabić.
- Harry, czy Ty się dobrze czujesz?!
- Muszę kończyć. Holly idzie. Wiesz, umówiłem się z nią na randkę. Pa.


- I jak? Rozmawiałeś z chłopakami?
- Tak, ale nic nie wiedzą. Boję się o niego. Nie wiadomo, gdzie on jest, ani nie odbiera telefonu. - Udałem zaniepokojonego.
- Może zadzwońmy po policję? - Zaproponowała Holly.
- Zaczekajmy trochę co? Skoro sam Ci powiedział, że wyjeżdża, to chyba nie mamy powodów do obaw?
- W sumie to masz racje. A powiedz mi, co planujesz robić jak wrócisz do Londynu? Pytam się z ciekawości.
- Pewnie będę chodził od baru do baru, a na końcu przegram wszytko w kasynie.
- Co?!
- Haha. Żartuję przecież. A Ty? Co będziesz robić w domu?
- Dzwoniłam do mamy. Nasz dom potrzebuje remontu. Wezmę się za malowanie. Muszę się odstresować. To mi na dobre wyjdzie.
- Mam pomysł! Pomogę Ci!
- To chyba nie jest najlepszy pomysł...
- Ale dlaczego? Wynajmę pokój w hotelu, żeby nie robić problemu, a za dnia będę Ci pomagał. No proszę! Zgódź się!
- Myślę, że to jest zły pomysł, Harry.
- No proszę! Nalegam.
- Ugh! W porządku. - Odpowiedziała niechętnie
- Naprawdę? Zgadzasz się?
- No tak, ale nie myśl sobie, że nie jestem na Ciebie zła!
- Oczywiście. Rozumiem. - Tak! Udało się! Holly będzie moja! Niall pożałuje, że chciał zerwać naszą umowę. - Pomyślałem, cwaniacko się uśmiechając.



                                           ~~~~ Oczami Niall'a ~~~~

   Holly umówiła się na randkę z Harry'm? Jak to możliwe? Przecież wybrała mnie. W porządku. Rozumiem. Zadzwoniłem do niej, skłamałem, zawiodłem jej zachowanie, ale to nie jest w jej stylu! Kiedy ktoś ją zrani, ta zamyka się w pokoju i zastanawia się co robić dalej, jak to wszystko przejść. Może Harry oszukuje mnie? Może skłamał, żeby mnie wkurzyć? Nie rozumiem go. Nie poznaję go. Wiem, że kocha Holly, tak samo jak ja, ale nigdy nie spodziewałbym się tego, że będzie chciał mnie zabić! Wątpię, żeby wtedy był pijany. Jego głoś był stanowczy. Po co chciał znać adres gdzie obecnie się znajduję? Mam nadzieję, że nikt znajomy mnie nie wyda, że jestem u rodziców. Szczerze? Boję się Harry'ego. Może inaczej. Obawiam się, że on ma obsesje na punkcie Holly. Pierwszy raz w życiu wyczułem w nim gniew i nienawiść. Czuję, że czeka nas wojna.



Hej! ;D

     Przepraszam, że taki krótki. Trochę nie udał mi się, ale jak już napisałam to dodam ;) 

 Jak widzicie Holly z naszym złym Harry'm planuje przylecieć do Irlandii, gdzie znajduje się kryjówka Niall'a. Jak myślicie, co może się wydarzyć w kolejnym rozdziale? Mam pytanie... w sumie to miałam już zakończyć to opowiadanie, ale jeśli nadal chcecie, żebym pisała to komentujcie i napiszcie, czy mam pisać dalej, czy nie.

Kocham Was i do nexta! Jakieś pytania? ŚMIAŁO PISZCIE! (PRZEPRASZAM ZA WSZYSTKIE BŁĘDY!) ~~~@agata_971012 xx

25 komentarzy:

  1. Pisz dalej! <3
    To co robisz jest świetne xx
    Zawsze z niecierpliwością wyczekuję kolejnego rozdziału c;
    @Just_love_xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Glupi Harry!Glupi Harry! No po prostu kretyn!! Niech on sie w koncu odczepi od Nolly. Grrr.. glupi Styles. We lbie mu sie miesza. Biedny Nialler. A Holly to jest strasznie ulegla..Wgl piszesz jakies jeszcze opowiadanie? - @DameZiall

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczynom nie próbuje kończyć. Chcę wiedzieć co będzie dalej! Kocham! @Suzieee_xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wierzę :o Harry o.O
    Ja mam ogromną nadzieje, że Holly będzie jak najszybciej z Niall'em, przecież oni tak do siebie pasują :3
    Jestem zszokowana normalnie zachowaniem Harry'ego...
    Pisz już następny rozdział, nie umiem się już doczekać :)
    @polish_eyes95

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham tego bloga i już się następnego rozdziału doczekać nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie kończ opowiadania ono jest super <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Błagam nie zostawiaj nas w takim momencie- to musi się pozytywnie zakończyć. Błagam!!! Szajba w jaką wpadł Harry jest przerażająca! Nie mogę pod koniec zmienić zdania o nim, więc nadal twierdzę, że im się uda...chyba...ale raczej nie... nie wiem co myśleć... #notcool ;(Iluvyasomuch:**** @dianee2805

    OdpowiedzUsuń
  8. Pisz dalej, bardzo dobrze ci to idzie! Swietnie sie czyta, bardzo lekko. Malo jest takich dobrych opowiadań x

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne,jeśli masz dużo weny i pomysłów na nowe wątki w tym opowiadaniu to nie kończ ale jeśli jest inaczej to zakończ i nie rób z tego mody na sukces :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zawsze świetny! :D Czekam na nexta. - @xX_freehugs_Xx

    OdpowiedzUsuń
  11. Pisz dalej proszs.
    Mysle ze nastapi kanfrontacja i juz nie moge sie doczekac co sie tam stanie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny:D
    Nie kończ opowiadania, proszę.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie kończ plis :( wow Harry - wydział psychiatryczny , oddział zamknięty NORMALNIE !! Lulu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na początku byłam za Harrym ALE TERAZ TO KOMPLETNIE MU SZAJBA ODBIŁA :( uważam że Holly powinna być z Niallem <3 strasznie nie chciałabym żębyś kończyła to opowiadanie ale wszystko powoli się rozwiązuje i jeszcze kilka rozdziałów i koniec a ty możesz zacząć nowe opowiadanie :)



    ale sie rospisałam ale to chyba tyle POWODZENIA ! LOVE U <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie kończ! Musisz to rozwiązać! Nie można tak skończyć... A co do Harry'ego to zapraszam do psychiatryka... Ale mu odbija. Od początku byłam za Niall'em i nie zmieniam zdania. Więc w podsumowaniu proszę nie kończ i rozwiąż to.
    Ps. Biedna Jade...
    @Agata_Tomasz

    OdpowiedzUsuń
  16. jak dla mnie możesz skonczcyc to opowiadanie tylko wtedy gdy Holyy juz bedzie szczęsliwa z Niallem <3 Proste

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mozesz tego konczyc, to jest swietne, dziewczyno! Czekam na kolejny. :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie kończ *oczy zbitego psa*
    Rozdzial swietny :D tylko wydaje mi sie ze Holly sie egoistycznie zachowała w stosunku do Jade , i tak strasznie szkoda mi Nialla :'( mam nadzieje ze jak będzie pogrzeb Jade to Holly i Niall sie spotkają i wszystko będzie ok :) Harry trochę ( bardzo) przegina

    OdpowiedzUsuń
  19. ahhhh pisz kolejny.. Wkurza mnie ten Harry.. Chcę, żeby Holly go przejrzała i wróciła do Nialla :D
    tym czasem zapraszam na www.twentyoneletterstoniall-tlumaczenie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Pisz dalej, bo jak nie... TO CI FLAKI OSOBISCIE WYPRUJE! AMEEEEN.
    DZISIAJ KROTKO,ZEBYS WZIELA TA INFO DO SB :P
    WENKI ZYCZE! / @HorankiTeszczo

    OdpowiedzUsuń
  21. ZAJEBISTE. tylko szkoda ze mieniasz hazze w Stevena czy jak mu tam bylo :c

    OdpowiedzUsuń
  22. Koffam to opowiadanie całym moim serduszkiem <3
    Zapraszam do mnie http://naszkoniecswiata.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń